Kontakt
TreningiTreningi

Pierwszy test Darka Ciechańskiego.

Latem 2013 roku, otrzymałem od firmy SARS zestaw zanęt do testowania.

Jako , że czas i obowiązki zawodowe nie pozwoliły na obłowienie kilkukrotne

wszystkich zanęt , postanowiłem skupić się na dwóch podstawowych LESZCZ

oraz PŁOĆ. Zanęta leszcz o zapachu korzennym z lekką nuta waniliową,

bardzo dobrze sprawdziła się na zalewie Zemborzyckim w Lublinie, gdzie

podczas 2 godzinnego testu złowiłem na tyczkę 4 kg leszczyków i płotek.

Dobre wyprażenie składników, oraz dobra konsystencja po nawilżeniu zachęciła

mnie do kolejnej wyprawy tym razem na rzekę. Wybrałem się nad Wisłę do Puław

i tam testowałem zanętę Leszcz.

Przed nawilżeniem dodałem do 2 kilogramów zanęty, szklankę melasy i całość

dokładnie wymieszałem i przetarłem przez sito. Przygotowałem 6 kilogramów

ziemi rzecznej jasnej oraz 1 kilogram czarnej lekkiej (w celu przyciemnienia).

Zanętę nawilżyłem dość mocno i odstwaiłem na czas szykowania zestawów do

przepływanki oraz przygotowanie stanowiska. Po ok 20 minutach, zanętę połączyłem

z przygotowaną wcześniej ziemią. Po dwukrotnym przetarciu przez grube sito,

podzieliłem zanętę na trzy części. Jedną z tych części wzbogaciłem siekaną

dżdżownicą i topionymi białymi robakami, podałem w pole nęcenia. Pozostałe dwie

części przygotowałem do donęcania, jedna bardziej nawilżona, druga bez

dodatkowego nawilżania. Po pierszym wstawieniu juz miałem branie i holowałem

małego krąpia. Kolejne minuty przyniosły następne krąpie.

Po 30 minutach zacząłem donęcać, raz zanętą nawilżoną i raz nie nawilżoną .

Do każdej porcji dozowałem niewielkie ilosci białego topionego robaka.

Po około godzinie i 20 minutach, po ,,topionym" braniu i zacięciu rozpocząłem hol

leszcza . Wprawdzie, to nie był ten z największych, ale 800 gram było w podbieraku.

Od tej chwili zamiast białych, do zanęty dodawałem tylko siekane gnojaki.

Po trzech godzinach miałem 30 krąpi i 5 leszczy. Największa sztuka około 1200 gram.

Testy zanęty Płoć o zapachu czekolady z wanilią, postanowiłem przeprowadzic przy

okazji spiningowego pobytu na Słowacji. Łowiłem na bata piękne, od 300gram do 600

gram ,,płociska" . Zanętę po nawilżeniu połaczyłem z 2 kilogramami ziemi wiążącej jasnej

i 1 kilogramem ziemi smużącej jasnej. Całość wzbogaciłem topionym białym robakiem

oraz połową opakowania kukurydzy w puszce, przetartej przez sito.

Ryby zameldowały się po około 5 minutach. Początkowo, były to małe płotki,

ale po 20 minutach przyszły ,,mamuśki", które w dwie godziny dały wynik około

6 kilogramów. Trafił się też duży leszcz, jednak przypon o średnicy 0,12 mm

nie wytrzymał. Wiosną przystąpię do kolejnych testów zanęty Płoć, oraz innych zanęt

otrzymanych od firmy SARS . Dziękuję firmie za zaufanie i mój obiektywizm w testach

oraz umożliwienie pisania na Waszej stronie o wędkarstwie wyczynowym.

Firmie życzę wielu sukcesów oraz trzymania jakości produktów.

Dariusz Ciechański

Dziękujemy za opinie i zapraszamy na blog Kolegi Darka:

www.dariuszciechanskiwedkarstwo.wordpress.com