Kontakt
Zawody wędkarskieZawody wędkarskie

Relacja Patrycji z GP Polski Szymanowice 2015

Klimontów - Zalew Szymanowice GPx Polski 25-27/09/2015 W dniach 25-27 września br.

odbyły już przedostatnie zawody z cyklu GPx Polski na rok 2015.

Miały one miejsce na Zalewie w Szymanowicach.

Jest to zbiornik niezwykle obfitujący w drobną płotkę o średniej wadze ok.20 gr,

pojedyńcze jazie oraz w przypadku sektorów seniorskich na tzw. betonach w spore leszcze.

Treningi postanowiliśmy zacząć od środy,żeby przypomnieć sobie szybkościowe łowienie drobnych ryb.

Z informacji od osób wcześniej łowiących na tym zbiorniku wiedzieliśmy,

że na sektorze kobiet jest zbyt dużo drobnej ryby,żeby bawić się w łowienie odległościówką i szukanie dużych ryb.

Dlatego postanowiliśmy dopracować taktykę drobnych płotek.

Środa była dość wietrzna,ale mimo to ryb było mnóstwo zarówno na wędce o długości 4.5 m(bat) oraz na pełnej tyczce 11 m.

Nasze wyniki były wyrównane po  2 h o łowienia.

Mieszanka na wszystkich treningach była bez zmian:

Zanęta :

500 ml Grand Roach Sars

250 ml Etange Sars

250 ml Konopie prażone Sars

250 ml Epiceine Sars 250 ml

Arachid prażony Sars

do tego dodałam odrobinę aromatu w proszku, a mianowicie Wanilii

oraz ok. 50 ml płynu Bream/Leszcz Sars żeby wzmocnić zapach zanęty.

Glina :

4 kg Ziemia Bełchatowska Sars

2 kg Argile Brune Sars

2 kg Double Leam Noir Sars

Zanęte wymieszałam z gliną 1:1 - była to jedna z części mieszanki.

Pozostałą część gliny podzieliłam na pół i do jednej dałam 250 ml Bentonitu,

a do drugiej 500 ml.

Po treningach doszliśmy do wniosku,że na tzw. reakcje i pobudzenie do żerowania ryb podamy z ręki

ok. 6-7 kul gliny z zanetą 1:1 z 150 ml jokersa oraz garstką kastera.

Natomiast do gliny z 250 ml kleju dodałam również tyle samo ochotki haczykowej oraz garstkę kastera,

natomiast do 3 części gliny ( najmocniejszej) zostało dodane 500 ml ochotki haczykowej i również garstka kastera.

Z tych dwóch mieszanek wykleiłam po 8 kul,czyli w sumie wyjechałam jeszcze 16 kul z kubka przy wstępnym nęceniu.

Reszta została na donęcanie.

Ryby pojawiły się od pierwszego wsadu.

W pierwszy dzień zrobiłam wagę 7710 mając ok.300 sztuk drobnej płotki bez żadnych bonusów.

Taki wynik dał mi 2-sektorową przegrywając z Patrycją Wojtas,która zrobiła również znakomity wynik

łowiąc batem, mając zaledwie 130 gr wiecej ode mnie.

W drugi dzień losowanie dopisało - stanowisko nr 1.

Znane doskonale z większych ryb. Podałam wszystko tak samo jak w 1 turze.

Po ok. 30 min zameldował się pierwszy jaź ok. 27 cm.

Od razu go skontrowałam samym kasterem, po czym po 10 minutach pojawil się kolejny już taki 35 cm.

Donecałam kasterem,ale to było ryzyko.

Woleliśmy łowić drobne płotki,niż czekać na większe ryby.

Dlatego też wyjechaliśmy jedną kulkę czystej gliny oraz zanęty z gliną 1:1 i znów powróciły

w normalnym tempie płotki( minimum jedna na minutę).

W drugiej godzinie złowiłam ładnego leszczyka za 400 pkt.

I to by było na tyle z dużych ryb. Do końca zawodów same płotki!

Sąsiadka z boku łowiła ładne wymiarowe jazie,które nieźle punktowały.

Aczkolwiek woleliśmy zachować schemat odławiania drobnej ryby,

co w ostatecznym rezltuacie również dało 2 sektorową z przegraną o 130 gr

z sąsiadką z drugiego stanowiska. Wynik ostateczny to 9255 gr.

Po wyliczeniu mając 4 pkt sektorowe udało mi się wygrać całe zawody o Puchar Tarnobrzega w kat. kobiet.

Drugą lokatę również z 4 pkt sektorowymi zdobyła Patrycja Wojtas przegrywając wagą.

Chciałabym bardzo podziękować osobom,które przyczyniły się do tego wyniku

min. mojemu trenerowi Łukaszowi Fladze,mamie Magdalenie oraz Marcinowi.

Pozdrawiam

Patrycja

Team Sars