Kontakt
Zawody wędkarskieZawody wędkarskie

Relacja z GP Polski o Puchar Kluczborka 2016

W dniach 30.09-2.10.2016 r. odbyły się ostatnie zawody z cyklu Grand Prix Polski tzw.”pierwszej ligi” na zbiorniku zaporowym w Kluczborku.

Większość członków naszej drużyny już tam miała okazję łowić m.in. na finale Robinsona,który odbywał się tydzień wcześniej.

Z wstępnych informacji od de facto „miejscowych” przyjaciół z drużyny Andrzeja i Marcina Wacha wiedzieliśmy, że leszczyka jest znacznie mniej,niż było go kiedyś, a okonia jest mnóstwo. Na Robinsonie było widać,że są „łowniejsze i mniej łowne” sektory.

Pomimo dużej ilości okonia z dnia na dzień leszczyka było coraz więcej,co było dla nas pocieszające.
Podstawowym zarządzeniem Okręgu Opolskiego był zakaz trenowania w czwartek oraz piątkowy trening był bez siatek,co spotkało się ze sporym oburzeniem wśród zawodników.

Było to sporym utrudnieniem,ponieważ było trzeba dokładnie liczyć ryby i wyciągać z nich średnią wagi.

Natomiast dosyć spory plus dla opiekunów łowiska,że starają się dbać o zbiornik i pływają tam jakieś ryby co na większości wód w Grand Prix Polski jest to męczarnia i walka z rybą,a nie przyjemność z jej łowienia.

Tutaj startowaliśmy w składzie: Marcin Kowalski,Darek Migdalski,Grzesiu Gryga,Patrycja Pawlikowska i Marcin Wacha, kierownikiem i zarazem trenerem całej drużyny był Andrzej Wacha.


Głosem przewodnim w sprawie taktyki na piątkowy trening wraz z zawodami był Andrzej i Marcin Wacha,którzy łowili tutaj kolejny raz i dość dobrze znają to łowisko.

Szczerze mówiąc piątkowy trening nie był dla nas optymistyczny, ponieważ taktyka, które zawsze się sprawdzała nie dała rady.

Trening poszedł nam słabo,ale pomimo wieczornych rozmów wprowadziliśmy drobne zmiany w ilości podania robaków na start i uznaliśmy,że może się powtórzyć sytuacja z Robinsona i w weekend leszczyka będzie coraz więcej.
Sobota- losowanie całkiem pozytywne dla naszej drużyny.

Patrycja stanowisko nr 4,Marcin w juniorach otwiera,a Marcin z seniorów 2 stanowisko od otworka. Racja!!!

Leszczyk się pojawił.

Patrycja odławia systematycznie leszczyki na przemian z okoniami przez 4 h,co daje jej końcowy wynik nieco poniżej 10 kg – 2 miejsce w sektorze. Marcin zdeklasował swój sektor robiąc z otwierającego stanowiska prawie 15 kg !!!

Marcin(senior) również wygrywa swój sektor ze sporą przewagą.

Grzesiu i Darek zaliczyli małą wpadkę zbierając dla nas 14 pkt sektorowych,spokojnie nic się nie stało,każdemu mogło się zdarzyć. Mamy po 1 turze 18 pkt przy czym drugi wynik wagowy na wszystkie drużyny,ale jesteśmy na 5 pozycji,do pierwszego miejsca dzieli nas zaledwie 1 pkt!!!

Nie osiadamy na laurach i walczymy by w niedzielnej turze było jeszcze lepiej, chociaż wiedzieliśmy,że nie będzie łatwo,bo tak naprawdę każdy mógł wygrać te zawody… Było ciasno:) .

Długa rozmowa,wymiana spostrzeżeń,… mieszamy- taktyka bez zmian.

Spora ilość zanęty,glina wiążąca z odrobiną rozpraszajacej i lecimy na niedzielną turę.

Tym razem losowanie dla nas nieciekawe,tak naprawdę same środki,ale to nie znaczy,że jesteśmy na straconej pozycji.

W 2 dzień z leszczykiem było nieco słabiej,ale pomimo tego udało nam się poprawić,co daje nam 13 pkt sektorowych i 2 miejsce w niedzielnej turze.

Ogólnie udało nam się wygrać ostatnie zawody z cyklu Grand Prix Polski- wszyscy się cieszyliśmy,przeogromny sukces dla nas wszystkich.

Myślę,że zrobiliśmy troszkę sensację i pomimo trudów i małych komplikacji w trakcie tego sezonu udało nam się go zwieńczyć pierwszym naszym małym sukcesem.

Mamy nadzieję,że nie raz uda nam się zawalczyć z najlepszymi.

Przecież my dopiero zaczynamy.

Wyniki:

http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2983/cms/szablony/21097/pliki/ogolnopolskie_zawody_splawikowe_z_cyklu__grand_prix_polski_puchar_kluczborka_2016_30_wrzesnia_do_2_pazdziernika_2016_0___all.pdf 

Serdeczne pozdrowienia i do zobaczenia w przyszłym sezonie
w imieniu całej drużyny Team Sars